Główna

Naszą witrynę przegląda teraz 68 gości 

q

 
Gminny Ośrodek Kultury w Goraju

Dzień Kobiet z Fifa Rafą

Email Drukuj PDF

Na wesoło i w przyjaznej atmosferze minął wieczór poświecony Paniom. Kabaret Fifa Rafa z Bełżyc rozbawiał do łez, chór Bel Canto z Goraja pozytywnie nastrajał. Dzień Kobiet w Gminnym Ośrodku Kultury w Goraju odbył się nieco wcześniej niż  w kalendarzu, bo 6 marca 2011 roku.

Chór Bel CantoKabaret Fifa Rafa w akcji

Uciechą dla płci pięknej i nie tylko, był z pewnością czas spędzony przy piosenkach takich jak: "Być kobietą" i "Polska Madonna" w wykonaniu dziewcząt przygotowanych przez Dianę Adamską - instruktora GOK.  Nie mało śmiechu dostarczył kabaret Fifa Rafa, który podbił serca gorajskich widzów inteligencją, świeżością pomysłów i żartem sytuacyjnym. Mimo, że grupę kabaretową tworzą bardzo młodzi ludzie, mają już niemałe doświadczenie. W Kąkolewnicy podczas XI Wojewódzkich Spotkań Kabaretowych zdobyli trzecią nagrodę za satyryczną lekcję starożytności i upór w zdobywaniu wiedzy za wszelką cenę oraz pełną lansu charakterystykę w programie "Człowiek najlepiej się uczy jak mu w głowie huczy". Istnieją od około dwóch lat. Czerpią inspirację z otoczenia, na scenie często improwizują oraz bawią się słowem.  Wpisują się w nurt nowoczesnych i pomysłowych kabaretów. W Goraju zaprezentowali godzinny program z kilkoma skeczami.

 

Gorajskie Kolędowanie po raz trzeci

Email Drukuj PDF

Na scenie gwar, za sceną gwar, na widowni tłum ludzi. Pełni energii i w nastroju bożonarodzeniowym wystąpili uczestnicy III Gorajskiego Kolędowania, który odbył się 30 stycznia 2011 roku w Gminnym Ośrodku Kultury.

Na scenie GOK-u w Goraju pojawiły grupy kolędnicze niemalże w każdym przedziale wiekowym. Nie zabrakło ani dzieci, ani młodzieży, ani dorosłych. Dużo pozytywnych emocji wywołał występ najmłodszych uczestników: przedszkolaków, które zaprezentowały się w przedstawieniu "Kolędnicy". Stare, nieco zapomniane, ale wciąż piękne kolędy przypomniały panie z Kół Gospodyń Wiejskich z Zastawia oraz Zagród i zespołu śpiewaczego "Hosznianki". We współczesnym repertuarze pokazał się chór Bel Canto działający przy Gok-u. Natomiast Jasełka można było zobaczyć w wykonaniu dzieci i młodzieży ze świetlicy środowiskowej PCK oraz uczniów z Gimnazjum Publicznego z Goraja. W międzyczasie przegląd urozmaicały świątecznymi piosenkami: Maria Duma, Izabela Więcław i Małgorzata Kawalec - dziewczęta z dziecięcego zespołu wokalnego działającego przy GOK.

W III "Gorajskim Kolędowaniu" czyli Gminnym Przeglądzie Form Artystycznych o Tematyce Bożonarodzeniowej i Noworocznej, wystąpiło łącznie 8 grup:

  1. Grupa ze świetlicy środowiskowej PCK z Jasełkami - przygotowana przez Andrzeja Szarlipa - kierownika świetlicy
  2. Przedszkolacy z Przedszkola Niepublicznego w Goraju z przedstawieniem "Kolędnicy"- przygotowani przez Ewę Skiba
  3. KGW z Zastawia
  4. Chór Bel Canto (grupa młodsza) - przygotowane przez Dianę Adamską
  5. Zespół śpiewaczy Hosznianki
  6. Chór Bel Canto (grupa starsza) - przygotowane przez Dianę Adamską
  7. KGW Zagrody
  8. Uczniowie Gimnazjum Publicznego w Goraju z jasełkami "Cud Świętej Nocy" - przygotowani przez Krystynę Dążałowicz i Agnieszkę Wlizło
 

Mamo! Czy Mikołaj zrobił coś złego???

W Goraju tak jak w wielu innych miejscowościach na terenie województwa lubelskiego został utworzony sztab akcji Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę. Dosyć nietypowe było zakończenie akcji, gdyż zebrane słodycze, zabawki i inne produkty trafiły do potrzebujących dzieci za pośrednictwem Mikołaja. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że sanie i renifery, zamienił on, na policyjny radiowóz.

Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę

Akcja w Goraju trwała od 7 do 21 grudnia. Główny sztab mieścił się w Gminnym Ośrodku Kultury, ale do zbiórki włączyły się także: Szkoła Podstawowa w Goraju, Gimnazjum, Świetlica PCK oraz Przedszkole a także prywatni przedsiębiorcy (właściciele sklepów). Inicjatywę wsparła także czwórka radnych Rady Gminy (Robert Grabowski, Antoni Łukasik, Janusz Wlizło oraz Danuta Jabłońska), którzy przekazali produkty stanowiące równowartość jednej diety - 150 zł. Zebrane produkty zostały przekazane Świetlicy PCK, której kierownik - Andrzej Szarlip - będący równocześnie szefem sztabu PDPZ w Goraju, w stroju Mikołaja odwiedzał potrzebujące dzieci z terenu Gminy Goraj. Rodziny zostały wytypowane po uprzednich konsultacjach z kierownikiem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Goraju. Pomoc przy rozwożeniu prezentów zaoferował Posterunek Policji w osobach dzielnicowego Mariusza Żołyni i Agnieszki Potockiej.

Pomogliśmy w sumie 27 rodzinom. Akcja była bardzo udana, włączyło się w nią wiele osób, którym chciałbym serdecznie podziękować za pomoc. Myślę, że tego typu działania są bardzo potrzebne, gdyż dzięki nim Święta w domach wielu dzieci mogły być bardziej radosne - mówi Andrzej Szarlip, szef gorajskiego sztabu akcji.

 

Na ziemi jak w piekle...

Email Drukuj PDF

...bywa gdy żyje się w nienawiści, zakłamaniu i nieżyczliwości. Materializm i brak uduchowienia podczas Świąt Bożego Narodzenia to także powód do nieszczęścia. To główne przesłanie "Współczesnych Jasełek" jakie można było obejrzeć w Gminnym Ośrodku Kultury w Goraju 6 stycznia 2011 roku.

Nietypowe, dlatego że bardzo współczesne Jasełka, zostały przygotowane przez Młodzieżową Grupę Teatralną działającą przy GOK-u w Goraju. Było to przedstawienie w żargonie młodzieżowym odnoszące się do popkultury i komercjalizacji świata. Grupę poprowadził instruktor Andrzej Szarlip.

- Wystawiliśmy Jasełka w nieco innym stylu. Zamysłem było zwrócenie uwagi na najistotniejsze problemy związane z kryzysem wartości oraz zaniku duchowości związanej z przeżywaniem, nie tylko Świąt Bożego Narodzenia, ale chyba wszystkich obrzędów i zwyczajów - mówi Andrzej Szarlip - Chciałbym żeby jasełka były powodem do postawienia sobie pytania o sens Świąt Bożego Narodzenia i ich znaczenia w naszej kulturowej tożsamości.

"Współczesne jasełka""Współczesne jasełka"

Przez ostatnie tygodnie, wraz z młodzieżą, każdą wolną chwilę spędzał na dopracowywaniu scenariusza i scenek, w których nie brakowało zagorzałych dyskusji diabłów o świętach, aniołów o problemach ziemskich i ludzi o codzienności i przygotowaniach do świąt.

- To bardzo zdolna młodzież. Bardzo cieszy mnie to, że z dużym zaangażowaniem przygotowują się do ról, często poświęcają swoje wolne wieczory, gdyż chcą występować na scenie i tą radością cieszyć się z innymi ludźmi. Szczególnie jest to ważne gdy dotyczy to takiego tematu jakim są święta – mówi Marta Miszczak, dyrektor GOK.

"Współczesne Jasełka" spotkały się z dużym zainteresowaniem mieszkańców Goraja i okolic. Prawdopodobnie to nie ostatnia ich odsłona w tym roku.

 

Biblioteka to nie archiwum

Czytanie książek to nie przeżytek, a biblioteka to nie archiwum. To miejsce nowoczesne i otwarte na czytelników. O gminnej bibliotece, współczesnych dylematach bibliotekarza i upodobaniach czytelniczych rozmawialiśmy z Barbarą Sajewską - kierownikiem Gminnej Biblioteki Publicznej w Goraju.

Barbara Sajewska - kierownik Gminnej Biblioteki Publicznej w Goraju

Cebulanka: Jakiego rodzaju książki uczniowie wypożyczają najczęściej?
Barbara Sajewska: Uczniowie często czytają lektury (oczywiście solidni). Dla współczesnej młodzieży lektury szkolne są nudne. Dlatego często przyswajane są w formie wypisów lub bryków. Niektórzy korzystają z Internetu, ponieważ tysiące gotowych wypracowań jest dostępnych w sieci. Stali, "wyrobieni" czytelnicy czytają poezję oraz klasykę polską i zagraniczną.
C.: Czy uczniowie często korzystają z pomocy naukowych znajdujących się w bibliotece, takich jak encyklopedie?
B. S.: W obecnym czasie uczniowie coraz mniej korzystają z encyklopedii, czy literatury popularno-naukowej w formie klasycznej książki, ponieważ zostały wyparte przez programy komputerowe z tą samą zawartością.
C.: Jaki jest okres przetrzymywania książek przez uczniów po ich wypożyczeniu?
B. S.: Prawidłowy okres przetrzymywania książek to dwa tygodnie. Jednak w naszej bibliotece pozwalamy przetrzymywać książki do jednego miesiąca. Różnie jest z konsekwencjami przetrzymywania książek, ponieważ biblioteka nie pobiera opłat za zbyt długie trzymanie książki w domu. Co roku w bibliotece w maju jest amnestia dla opornych czytelników, którzy zapomnieli zwrócić książkę.
C.: Jak wygląda Pani praca w bibliotece?
B. S.: Moja praca polega na doborze książek do biblioteki, organizowaniu czytelnictwa, opracowaniu pozycji, przygotowaniu ich do wypożyczenia, wypożyczaniu książek oraz czasopism. Do moich obowiązków należy także wszelka działalność informacyjna, udział w różnych szkoleniach, prowadzenie katalogów: alfabetycznego i działowego, udzielenie kwerend na zapytania czytelników, prowadzenie czytelni internetowej, organizowanie różnych wystawek, konkursów i innych prac kulturalno-oświatowych, wszelka działalność na rzecz środowiska lokalnego.
C.: Co lubi Pani w swojej pracy najbardziej, a co jest najbardziej uciążliwe?
B. S.: Najbardziej lubię wybierać i kupować nowe pozycje książkowe, bo wiem, że tym sprawię radość czytelnikom. Wyjdą z biblioteki zadowoleni, częściej ją odwiedzą. Jak każdy nie lubię długich sprawozdań opisowych, analiz i planów pracy i wszelkich wskaźników wypożyczeń.
C.: Jak długo Pani pracuje w tym zawodzie?
B.S.: W zawodzie bibliotekarza pracuję 23 lata. Przeszłam chyba wszystkie szczeble pracy, najpierw pracowałam w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Zamościu - Oddział Biłgoraj - w dziale gromadzenia i opracowywania zbiorów. Później byłam instruktorem terenowym i miałam pod opieką i kontrolą 3 gminy w powiecie, a dopiero później zostałam kierownikiem biblioteki w Goraju. Także pracę bibliotekarza znam od "podszewki".
C.: Od jak dawna w Goraju mamy bibliotekę publiczną?
B. S.: Nie ma konkretnej daty utworzenia biblioteki w Goraju. Pierwsze wpisy w inwentarzu to książki z 1948 lub 1949 roku. Ołówkiem na pierwszej stronie napisany jest rok założenia biblioteki: 1949.
C.: Ile książek znajduje się obecnie w bibliotece?
B. S.: W bieżącym roku przeprowadzono dużą selekcję zbiorów. Biblioteka Wojewódzka kładzie nacisk na funkcjonalność księgozbioru, mówiąc, że "biblioteka to nie archiwum". Obecny stan to około 10000 vol.
C.: Pracuje Pani już ponad 20 lat w zawodzie bibliotekarza. To bardzo długi czas. Nigdy nie myślała Pani o zmianie zawodu?
B. S.: Lubię pracować w zawodzie bibliotekarza. Przede wszystkim dlatego, iż mam stały kontakt ze wszystkimi grupami ludzi, od dzieci i młodzieży po dorosłych i najstarszych. W zawodzie tym ciągle trzeba się kształcić, nabywać nowych kompetencji.
C.: Może zdradzi nam Pani, jakie Pani lubi czytać książki najbardziej, jaki gatunek Pani preferuje?
B. S.: Nie mam jakiejś mojej ulubionej książki. Lubię takie normalne czytadła, książki przy których się zrelaksuję, odpocznę, poznam obyczaje innych kultur, pozycje z literatury społeczno-obyczajowej, faktu czy wspomnienia. Czytam również te z serii "pisane przez życie". Ostatnio przeczytana książka, która mi się podobała to "Ja pani Woźna" Ewy Ostrowskiej. Czytam dużo, ponieważ kupując książki do biblioteki muszę je opracować, a żeby opracować muszę się zagłębić w treść - żeby odpowiednio sklasyfikować treściowo. Często kończy się tak, że muszę ją przeczytać, czasami do późnych godzin nocnych.
C.: Jak często czyta Pani książki?
B. S.: Różnie, w okresie letnim rzadziej, natomiast znacznie więcej w zimowe wieczory, tak "do poduszki".
C.: Gdy była Pani w wieku szkolnym czytała Pani dużo książek?
B.S.: W wieku szkolnym czytałam tak jak prawie każda nastoletnia dziewczyna. Ale myślę, że trochę więcej w stosunku do innych.
C.: Dziękuję za rozmowę i życzę, by z roku na rok przybywało coraz więcej czytelników.
B.S.: Dziękuję.

Rozmawiała Magdalena Mękal

 
«pierwszapoprzednia61626364656667686970następnaostatnia»

Strona 69 z 72

Copyright © 2010 GOK - Goraj,
wyk. Łukasz Bracha